Czy brak wkładu na kupno własnego M zastopuje polski rynek mieszkaniowy?

Rok 2013 był ostatnim, w którym kredytobiorcy mogli kupić mieszkanie bez wkładu własnego. Czy konieczność posiadania 5% wartości nieruchomości wpłynie negatywnie na polski rynek mieszkaniowy?

Przeprowadzone niedawno badania wykazały, że 2013 rok okazał się przełomowy – to właśnie wtedy kupiliśmy przeszło 9,6 tysiąca mieszkań, zbliżając się do liczby sprzed początku kryzysu. Na decyzje zakupowe Polaków duży wpływ miały przede wszystkim nowe przepisy, które weszły w życie na początku 2014 roku. To one zablokowały bankom możliwość udzielania kredytów na 100% wartości nieruchomości. Teraz, gdy planuje się zakupić mieszkanie na kredyt, trzeba przygotować co najmniej 5% wartości nieruchomości – bez tej sumy branki nie udzielają kredytów.

Nowy rządowy program Mieszkanie dla Młodych

Jako rekompensatę zaostrzonych warunków udzielania kredytów rząd postanowił przygotować nowy program pomocowy, którzy zastąpił zamkniętą już Rodzinę na Swoim. Mieszkanie dla Młodych, które dostępne jest od początku 2014 roku, jest przeznaczone dla singli i rodzin – osób, które mają maksymalnie 35 lat i chcą zakupić swoje pierwsze mieszkanie. Do otrzymania jest nawet 20% wartości nieruchomości, z czego podstawowy limit to 10%. Na dodatkowe korzyści mogą liczyć rodziny i osoby samotnie wychowujące dzieci.

Niestety, nowy program, chociaż bardzo kuszący, wprowadził też restrykcje związane z powierzchnią i cenami mieszkań. Jak wskazuje analiza sprzedaży nieruchomości w 2013 roku, podwyższyła się liczba kupujących mieszkania większe oraz droższe, w tym z wykończeniem pod klucz oraz w dogodnej lokalizacji, głównie centrach miast. Niestety, kupujący mogą nie zakwalifikować się do programu MdM, chcąc kupić właśnie takie nieruchomości.

Deweloperzy niezrażeni nowymi przepisami

Nowe przepisy jednak nie są problemem dla deweloperów, którzy stale realizują nowe inwestycje, w tym tak prestiżowe jak Apartamenty Dyrekcyjna 33. Zbigniew Juroszek, prezes ATAL Group realizującej inwestycję, wskazuje, że zapotrzebowanie na nieruchomości z wyższej półki nadal jest wysokie. Wiele spośród 222 mieszkań, które zostały zaprojektowane z myślą o spełnieniu oczekiwań nawet najbardziej wymagających mieszkańców, już teraz znalazło kupujących poza programem Mieszkanie dla Młodych.

Brak wkładu własnego nie jest zatem znaczącym problemem dla Polaków – zebranie kilkunastu tysięcy złotych może pochłonąć nieco czasu, ale ci, którzy mogą pozwolić sobie na kredytowanie nawet luksusowych apartamentów, nie muszą obawiać się dodatkowych restrykcji. Natomiast ci, którzy chcą otrzymać dodatkowe wsparcie w zakupie swojego pierwszego M, mogą skorzystać z dopłat rządowych.